Italia tour 03-17.08.2013

Italia tour 2013To miała być pierwsza wycieczka organizowana przeze mnie i na dodatek mieliśmy jechać sami. Głównym punktem wycieczki miał być  Rzym, w którym mieliśmy zatrzymać się na 5 dni.  Planując trasę starałem się poprowadzić ją przez jak największą ilość ciekawych miejsc. Finalna wersja trasy miała wyglądać tak: Warszawa – Wiedeń – Lubljana – Wenecja – Werona – Rzym – Piza i potem powrót, ale tu nie było już planu. Nie miałem pewności jak będzie nam się pokonywało takie dystanse w wysokiej temperaturze, jak będzie sprawował się motocykl załadowany do granic możliwości, czy będę mógł wszędzie płacić kartą debetową, czy namiot się sprawdzi oraz przede wszystkim czego nie przewidziałem w swoim misternym planie.

Wyobrażałem sobie Włochy jako bardzo słoneczny, ciepły kraj z mnóstwem piaszczystych plaż, mnóstwem wspaniałych zabytków, pysznym jedzeniem oraz co najważniejsze, kraj przyjazny turystom. Niestety nie wszystko okazało się prawdą.

Jeśli przypadkiem trafiłeś na moją relacje i wybierasz się do Włoch, znajdziesz tu opis wszystkich moich błędów, które mogą Ci pomóc w zaplanowaniu swojej wycieczki.

Dzień 1/15 – 03.08.2013, Warszawa – Wiedeń, 700 km

GS już stoi przygotowany w ogródku. Godzina 8:00 znosimy kufry, instalujemy śpiwory i włączamy nawigację za pomocą koncentratora zrobionego przeze mnie poprzedniego wieczora. Wszystko działa, ruszamy !

Kierujemy się trasą na A1 do Ostrava-y przez Częstochowę. Trzeba tylko wiedzieć, że na ostatnich 150 km trasy A1 do granicy z Czechami nie ma żadnej stacji benzynowej. Ja nie wiedziałem, więc musiałem ratować sytuacje w pobliskiej miejscowości.

Wkrótce docieramy do Wiednia. AutoMapa zaprowadziła nas na stację BP zamiast na camping, ale dzięki życzliwości lokalnego motocyklisty udało nam się dotrzeć na camping w Wiedniu. Za 2 osoby, motocykl i namiot zapłaciliśmy 23€ i był to najtańszy nocleg podczas wycieczki.

Italia tour 2013

Italia tour 2013

Namiot

Namiot

Namiot

Namiot

 

Dzień 2/15 – 04.08.2013, Wiedeń- Lubljana Portoroz, 610 km (łącznie 1310 km)

Tego dnia mieliśmy ruszyć z Wiednia do Lubljany, którą chcieliśmy jeszcze zwiedzać. Jednak spotkaliśmy na trasie polskich motocyklistów na V-Strom-ach, którzy zarekomendowali nam, aby pojechać „ciut” dalej do Portoroz. Szybko wpisałem w nawigację nowy cel i okazało się, że różnica czasu jest akceptowalna. Poza tym oboje mieliśmy chęć choć zbliżyć się do wody tego dnia, stąd od razu obraliśmy nowy cel.
Słowenia zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Zależało nam na czasie więc jechaliśmy też trochę autostradą, ale zjechaliśmy 2 razy na ponad 100 km aby pojechać krętymi górskimi drogami. To kraj, który z pewnością chciałbym jeszcze raz, tym razem dokładniej objechać! Istny raj motocyklowy.

Italia Tour 2013 Italia Tour 2013

Co chwila bardzo kuszące, szutrowe drogi zjazdowe.

Co chwila bardzo kuszące, szutrowe drogi zjazdowe.

Italia Tour 2013

To właśnie na Słoweni jedliśmy najlepsza pizze podczas całej wycieczki.

Italia Tour 2013 DSC0Italia Tour 2013 Italia Tour 2013 Italia Tour 2013

Dzień 3/15 – 05.08.2013, Portoroz – Wenecja, 150 km (łącznie 1450 km)

Śniadanie w Portoroz, jeszcze raz spojrzenie na piękne widoki rozpościerające się z tarasu i ruszamy.

Italia Tour 2013 Italia Tour 2013 Italia Tour 2013

Dziś mamy do pokonania raptem 200 km prawie samymi autostradami. Zakładałem, że będzie to bułka z masłem, ale włoskie autostrady okazują się bardzo brudne, zaśmiecone, wąskie, często bez poboczy, a po lewej i prawej stronie betonowe barierki. Autostrada biegnąca ze Słowenii przez północne Włochy okazuje się być również istotną drogą tranzytową i na prawym pasie po horyzont tiry…
Zaczynam zauważać też ciężki do zrozumienia sposób jazdy włoskich kierowców. Średni GS przy pełnym załadunku maksymalną prędkością jaką dobrze znosi jest 120km/h. Włoscy kierowcy mają tendencję do podjeżdżania do motocyklisty na dosłownie kilka metrów. Często w lusterkach nie widziałem już całych świateł aut. W takich sytuacjach zawsze zjeżdżałem na prawy pas, a ku mojemu niezrozumieniu kierowca albo jechał dalej w tym samym miejscu na lewym pasie albo zjeżdżał za mnie, albo trzeci wariant najlepszy, zjeżdżał przede mnie i zwolniał 😉 Wielokrotnie na dłuższym odcinku jednej drogi, jadąc stałą prędkością, kilka krotnie wyprzedzałem ten sam samochód;)
Na autostradzie panuje temperatura minimum 38ºC. Średnio zatrzymujemy się co 100 km.

Italia Tour 2013 Italia Tour 2013Dojeżdżamy błyskawicznie do Wenecji i w pierwszej kolejności jedziemy na camping zakwaterować się i zostawić motocykl.  Parking, który znajduje się zaraz przy wjeździe do Wenecji kosztuje bardzo dużo! Najciekawszy camping w tym miejscu moim zdaniem to Village Jolly. @Iza bardzo narzekała na upały, więc zdecydowałem wynająć bungalow, zamiast skorzystać z namiotu. Niestety wszystkie miejsca były zajęte. Jedziemy na inny camping 5 minut dalej. Tam już miejsce było, ale niestety obiekt nie posiadał własnego basenu. Nie zastanawiamy się zbyt długo, bierzemy i jedziemy zwiedzać Wenecję.
Italia Tour 2013 Italia Tour 2013
Zupełnie inaczej wyobrażałem sobie Wenecję.  Myślałem, że to malutkie, urocze miasto na wodzie. A tu się okazuje potężne miasto, bez wyraźnych granic, ogromny port, wycieczkowce no i masa remontów. Aby zobaczyć miasto na wodzie wystarczyło, że z parkingu, na który dojechaliśmy autobusem, przeszliśmy raptem kilkanaście metrów i od razu naszym oczom ukazały się wąskie chodniki i przebiegające między nimi kanały wodne.

Italia Tour 2013 Italia Tour 2013 Italia Tour 2013 Italia Tour 2013 Italia Tour 2013 Italia Tour 2013 Italia Tour 2013 Italia Tour 2013 Italia Tour 2013Italia Tour 2013

Dzień 4/15 – 06.08.2013, Wenecja – Rzym, 633 km (łącznie 2083 km)

Tego dnia byliśmy już umówieni ze znajomymi w Rzymie i dystans do przejechania wydawał się być trudny. Nie mogłem sobie wyobrazić, żeby  jechać autostradą przez środek kraju i nic nie zobaczyć. Ostatecznie podjąłem wyzwanie i postanowiłem najpierw dojechać do Toskanii i do Rzymu jechać już zachodnim wybrzeżem. Okazało się to strzałem w dziesiątkę!
Zbliżając się już do zachodniego wybrzeża dało się odczuć dynamicznie zmieniające się warunki pogodowe. 15 km przed brzegiem, na przestrzeni jednego wiaduktu temperatura spadła z 38ºC do 28ºC i pojawił się po raz pierwszy bardzo przyjemny wiatr.
Na jednej ze stacji benzynowych spotykamy, polską autokarową wycieczkę. Kierowca autokaru zauważył powiewającą na naszym motocyklu polską flagę. Zagadał, że nie wie czy my mamy bardziej przekichane w ten upał czy oni z zepsutą klimatyzacją w autokarze. Tak się składa, że miałem doświadczenia z jazdą autokarem w takim klimacie i z radością uświadomiłem kierowcę, że ich położenie jest gorsze 🙂

Italia Tour 2013

Przeciętny koszt tankowania

DSC09875

Ten kierowca tak radził sobie z upałem w drodzę.

DSC09883

Ciekawa maszyna.

DSC09874

Na odcinku 100 km przed Rzymem, po wyjeździe z Toskanii pierwszy raz zobaczyłem włoską policję z fotoradarem. Co dziwne zaczęły znikać stacje benzynowe w formie, do której byłem przyzwyczajony. Teraz były już same pojedyncze dystrybutory, a obok nich ciemnoskórzy kasjerzy. Nie było płatności kartą i cudem znalazłem 5€ w moim portfelu, żeby dolać choć trochę do już palącej się rezerwy.
Na wjeździe do Rzymu ogromny korek. Widząc zuchwale jeżdżących ludzi na skuterach, zastanawiałem się jaka jest śmiertelność takiej jazdy. Przebijając się dalej przez korek długo nie czekałem. Korek był spowodowany przez wypadek skutera z rowerem. Dalej było już tylko trudniej:). Przepisy ruchu drogowego są sporadycznie respektowane. Jazda na wprost z pasa do skrętu jest naturalna, częsty brak znaków poziomych na drodze daje ogromną dowolność kierowcą w interpretacji ilości pasów. Przejeżdżanie na czerwonym świetle też miewa miejsce. Mnie również zdarzyło się przejechać na czerwonym świetle, ponieważ sygnalizator był za skrzyżowaniem, a nie przed, jak jestem nauczony.

Wieczorem docieramy do hotelu. Ufff, cali i zdrowi!

Italia Tour 2013

Dzień 5-8/15 – 07-10.08.2013, Rzym, 0 km 🙂

Zwiedzanie Rzymu rozpoczęliśmy od wycieczki na morze do miejscowości Anzio

Italia Tour 2013 Italia Tour 2013 Italia Tour 2013 Italia Tour 2013 Italia Tour 2013 Italia Tour 2013Aby zwiedzić Rzym potrzebowalibyśmy dużo więcej czasu niż mieliśmy. Jednak mimo, iż nasze przewodniki zostały w Warszawie… dzięki naszemu profesjonalnemu przewodnikowi @Rogiemu, wycisnęliśmy z tego czasu nieludzko dużo:)

Fontanna di Trevi

Italia Tour 2013S. Pietro in Vincoli

Italia Tour 2013Idąc do koloseum trzeba być przygotowanym, że jest tam mnóstwo naciągaczy. Proponują oni znacznie droższe zwiedzanie grupowe, w zamian za szybsze wejście bramą dla wycieczek. Mówią przy tym, że czas stania w normalnej kolejce to minimum 1,5 h do nawet 2 h. My jednak zaryzykowaliśmy i okazało się, że ta długa kolejka to max 25 min czekania.

Italia Tour 2013 Italia Tour 2013 Italia Tour 2013 Italia Tour 2013 Italia Tour 2013

Palatyn

talia Tour 2013 talia Tour 2013 talia Tour 2013 talia Tour 2013

Forum Romanum

talia Tour 2013 talia Tour 2013 talia Tour 2013 talia Tour 2013 talia Tour 2013 talia Tour 2013 talia Tour 2013

Hiszpańskie schody

talia Tour 2013Watykan

italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013

Zwiedziliśmy również katakumby Św. Kaliksta. Robienie zdjęć w środku jest zabronione. Jednak jadąc tam natknęliśmy się na kościół z napisem „Domine Quo Vadis..”. Powstał on w miejscu spotkania się Św. Piotra z Chrystusem.

italia Tour 2013

Ponadto w środku znajduje się (kopia) odcisku stóp Jezusa w kamieniu. italia Tour 2013

A to inne ciekawe rzeczy 🙂

italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013

Dzień 9/15 – 11.08.2013, Rzym – Piza, 350 km (łącznie 2433 km)

Wczesnym rankiem w niedzielę wyruszyliśmy w kierunku Pizy. W pierwszej kolejności nawigacja stanęła w centrum i stwierdziła, że nie ma żadnych dróg z Rzymu do Pizy. Upierała się przy tym zdaniu aż do wyjazdu z Rzymu. Gdy tylko przekroczyliśmy granicę wiecznego miasta, ceny w marketach zauważalnie spadły. Szybki postój na doładowanie kofeiny i jedziemy dalej!

italia Tour 2013

Jadąc zachodnim brzegiem Włoch było bardzo trudno się skupić, żeby nie oderwać wzroku na morze.

italia Tour 2013

Mimo fantastycznych krajobrazów nie czekałem długo aż @Iza zacznie zasypiać…

italia Tour 2013

Stąd też postarałem się zboczyć z głównej drogi i zjechać gdzieś dalej. Znalazłem parking… w środku pola, gdzie był na szczęście cień. Szybko zjechałem, przyhamowałem i po chwili walczyłem z całych sił z przechylonym mocno na lewą stronę motocyklem… i gleba 😉 Podłoże było usypane z grubych, luźno rozrzuconych kamieni. GS-owi nic a nic. Oparł się na kufrach i przednim gmolu. Brak śladów na jednym i na drugim.

italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013

Cały czas próbowaliśmy jechać coraz bardziej bocznymi drogami, aby nacieszyć oczy Toskanią.

italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013

Gdy zaczęliśmy się zbliżać do Pizy na horyzoncie było już widać Apeniny!

italia Tour 2013

Gdy dojechaliśmy do Pizy, miasto wydawało się być strasznie wyludnione. Być może Włosi pojechali na wakacje. Nawigacja zaprowadziła nas teoretycznie do centrum, ale na mój gust nie było to centrum. Kierowaliśmy się po znakach w kierunku krzywej wieży.
Przed wyjazdem do Włoch czytałem, że często w miastach jest zakaz wjazdu do ścisłego centrum innym pojazdom, niż należące do mieszkańców tego miasta. Tu właśnie spotkaliśmy się pierwszy raz z taką ilością zakazów… ciężko było mi to zinterpretować. Tym bardziej nie znając włoskiego.

italia Tour 2013Postanowiłem zaparkować na ulicy tuż przed zakazami. Od razu zauważył nas czarnoskóry, który chciał nam sprzedać tandetne bransoletki. Spotkał się z moją natychmiastową odmową. Mimo to, próbował dalej i stał za moimi plecami czekając na cud…  Po ustawieniu stabilnie motocykla na pochylonym poboczu zaczęliśmy się organizować do ruszenia w miasto, aby wziąć wartościowe rzeczy i nie dźwigać zbędnych. Po chwili czarnoskóry zmienił strategię i zaczął mówić „One euro” oraz pokazywać dwoma palcami na swoje oczy, a potem na motocykl, po czym zrezygnowany odszedł.  Moja intuicja biła głośno na alarm, że to nie jest to dobre miejsce na zaparkowanie niczego poza samochodem opancerzonym.  Z drugiej strony zakaz wjazdu do centrum trochę blokował moje pomysły.
Nadszedł czas aby pierwszy raz skorzystać z numeru 112 i poradzić się co tu zrobić z motocyklem. Udało mi się dodzwonić do posterunku Karabinierów, gdzie dowiedziałem się, że w mieście znajduje się zamknięty, strzeżony parking. Dodatkowo posterunkowy poinformował mnie, że mogę przejechać pod tymi zakazami (nie wiem czy to ze względu na to, że w weekend zakaz nie obowiązuje, czy też motocykli nie dotyczy) .
W pierwszej kolejności postanowiłem pojechać w lewo, ale tu znowu zakazy i nakaz jazdy w lewo. Zapytałem przechodnia, czy wie gdzie jest parking i powiedziałem, że obawiam się tu zaparkować. Przechodzień odpowiedział, że on też jest turystą i przyjechał kamperem, którego właśnie pilnuje, ponieważ koledze, który jechał drugim kamperem wybito szybę i okradziono pojazd.
Utwierdziłem się w swoich podejrzeniach i po przejechaniu wzdłuż i w szerz centrum znalazłem idealne miejsce i to darmowe!
Co prawda ulicznych sprzedawców było wszędzie bardzo wielu. W sposób bardzo natarczywy próbowali sprzedawać ten sam asortyment np plastikowe okulary, zegarki itd.
Turystyczne centrum miasta stanowią tak naprawdę 3 budynki.
italia Tour 2013 italia Tour 2013

Dzień 10/15 – 12.08.2013, Piza – Tellaro, 70 km (łącznie 2503 km)

Już poprzedniego dnia podjęliśmy decyzję, że nie zostajemy w Pizie.  Na campingu kupiłem internet za najmniej € jak się dało aby poszukać campingów w miejscowościach, które mogą być mniej znane znajdować się nad samą wodą. Moją uwagę zwróciła miejscowość Tellaro, która wyświetliła się na mapie google dopiero przy większym zbliżeniu. Ruszyliśmy pełną parą od razu pakując się w korki małych miejscowościach. Podjeżdżanie od świateł do świateł z taką minimalną prędkością iw  temperaturze 39°C było kłopotliwa. Jednak chłodu dodawał mi cały czas widok piętrzących gór, które w końcu i tak będę musiał przekroczyć:)

Nie ujechaliśmy zbyt daleko nim padła na dobre nawigacja. Mieliśmy zwykłą nawigację samochodową, która leżała w mapniku. W wyniku wysokich temperatur roztopiła się wtyczka zasilająca usb. Od tego momentu jechaliśmy już tylko na orientację.

italia Tour 2013

Miejscowość Tellaro to było coś co chcieliśmy znaleźć. Miasteczko położone na stromym, wysokim brzegu lądu. Darmowe plaże parę minut od campingu. Słońce do godziny 9 nie oświetlało namiotu, dzięki czemu można było dłużej pospać. Naprawdę niesamowite, bogate widoki!

italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013

Dzień 12/15 – 14.08.2013, Tellaro – Verona – Riva del Garda, 380 km (łącznie 2883 km)

Długo oczekiwany przeze mnie dzień. Gdzie będę mógł zaznać trochę bardziej umiarkowanego klimatu. Po 12 dniach prawie bez przerwy upału naprawdę wyczekiwałem gór:) Z drugiej strony jeśli byśmy nie wyjechali tego dnia dalej, później musielibyśmy podzielić na 2 dni podróży kolejne 400 km co wydawało się już balansowaniem na cienkiej granicy. tym bardziej, że chciałem jechać w Dolomity.

Pierwszą atrakcją tego dnia był przejazd przez Apeniny. Poza nami jeździli tam głównie motocykliści na szosówką, ćwiczący ostre zakręty oraz kolaże górscy. Bajeczne zakręty i winkle.

Droga SS62 z Tellaro na północ przez Apeniny

Droga SS62 z Tellaro na północ przez Apeniny

italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013

Gdy dotarliśmy na górę temperatura spadła do 14°C. Zaczeło mżawić oraz zerwał się wiatr. Zatrzymaliśmy się w jednej z małych górskich miejscowości na herbatkę oraz express ponieważ @Iza miała już spadek kondycji.italia Tour 2013DSC00394 DSC00398 DSC00399

Po zjechaniu z góry cały czas padało. Pogoda przypominała tą, która jest w Polsce marcu (deszcz i wiatr). Zdecydowaliśmy sie jechać bocznymi drogami aby zobaczyć jak wygląda daleko położna północ kraju. Był to zły pomysł, ponieważ wszędzie były tylko firmy, magazyny, fabryki i tego typu obiekty. Zdecydowanie mogliśmy ten czas lepiej spożytkować jadąć szybciej do Werony autostradą. Gdy trafił się zjazd na autostradę, szybko skorzystaliśmy z niego.

W Weronie obowiązkowa odwiedziliśmy balkon Juli oraz obeszliśmy starówkę.

italia Tour 2013 italia Tour 2013

Ruszyliśmy nad jezioro Garda. Nie mając nawigacji oraz dokładnej mapy tego regionu byliśmy zmuszeni dopytywać się ludzi o drogę. Pokierowani przez lokalnych ludzi, jakich spotykaliśmy na drodze zamiast dotrzeć do miejscowości Garda na południu jeziora, dojechaliśmy do miejscowości Riva Del Garda na północy jeziora…
Wszystkie campingi jakie były w pobliżu, były zajęte. Okazało sie, że długi weekend jaki się właśnie zaczął we Włoszech bardzo utrudni nam wycieczkę. Około godzina kręcenia się po miejscowości, wjeżdżanie w coraz dalesze uliczki oraz znajomości niemieckiego Izy zaowocowały znalezieniem super noclegu z internetem, przyjemnym pokoikiem za 45€.
Widoki – sami zobaczcie…

italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013 DSC00453

Trzeba się dobrze przyjrzeć. Kościół wysoko na zboczu góry.

Trzeba się dobrze przyjrzeć. Kościół wysoko na zboczu góry.

Dzień 13/15 – 15.08.2013, Riva del Garda – Cortina d’Ampezzo – Cavalese, 210 km (łącznie 3084 km)

Kierunek Dolomity. Strasznie nie mogłem się doczekać jazdy w tak wysokich górach. Jednocześnie miałem mnóstwo obaw co do tego. Pojechaliśmy jeszcze trochę bocznymi drogami aby nacieszyć się widokami.Droga była usiana zamkami budowanymi wysoko na wzgórzach.

italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013

W miejscowości Barbiano, gdzie mieliśmy skręcać już w góry zrobiliśmy postój. Spotkałem motocyklistę z Niemiec, który poradził mi nie jechać do Cortina d’Ampezzo ponieważ właśnie z tego miejsca przyjechał i żadnej z miejscowości po drodze nie ma wolnego noclegu. Nie chciało mi się w to wierzyć, żeby w ostateczności nie dało rady znaleźć miejsca na jeden mały namiot.
Pojechaliśmy a widoki zatykały dech w piersi… temperatura spadła do 12°C. Miałem tylko letnie rękawiczki i bardzo doceniłem wtedy podgrzewane manetki.

italia Tour 2013

   italia Tour 2013

italia Tour 2013 italia Tour 2013 italia Tour 2013

Po kilku godzinach zaczęliśmy poważnie myśleć nad szukaniem noclegu i ku naszemu zdziwieniu motocyklista z niemiec miał rację. Jechaliśmy od tamtej chwili jeszcze 80 km w poszukiwaniu noclegu. Pytaliśmy gdzie popadnie: w pensjonatach, hotelach, campingach. Nie mogłem uwierzyć, że campingach gdzie było 360-400 miejsc namiatowych nie ma wolnych miejsc. Czasami gdy na wjeździe do miasta był kierunkowskaz na camping to na nim wisiała tabliczka „complete”. Nocleg znaleźliśmy ok 22:30 w przydrożnym hoteliku. Wzięliśmy ostatni wolny pokój a za nami wpadali jeszcze zrozpaczeni turyści pytający o wolne miejsce. To tak jakby pojechać do Zakopanego i najbliższy nocleg znaleźć przed Krakowem.

italia Tour 2013

Dzień 14/15 – 16.08.2013, Cavalese – Wiedeń – Brno, 756 km (łącznie 3840 km)

Nadszedł najambitniejszy dzień pod względem dystansu do przejechania. Ruszamy zaraz po 8 rano. Jeszcze na ostatniej bramce włoskiej autostrady nie możemy dokonać płatności ani moją karta ani @Izy.
Uprzejmy Pan z wąsem oraz kolorowymi paznokciami nakrzyczał na nas, spisał @Izy dane z dowodu, numer rejestracyjny motocykla i poprosił o mój podpis;) i poszedł sobie gdzieś. Nie wyłączył zielonego znaczka otwarcia bramki, więc w mgnieniu oka utworzył się za nami sznurek. Przyszedł i wręczył nam dokument z informacjami gdzie mamy przelać pieniążki za autostradę;)
Jak tylko wjechaliśmy do Austrii odniosłem wrażenie, że wszystko ponownie wróciło do logicznego porządku. Ludzie mówili po angielsku oraz wróciły normalne stacje benzynowe, gdzie można kupić nie tylko paliwo itd!

italia Tour 2013

Podczas jednego z tankowań moje uwagę zwrócili ludzie jadący na Triumph Explorer. Okazało się, że jadą do Polski do obozów zagłady. Szybko fotka, wymiana kontaktów i jedziemy dalej.

italia Tour 2013

Dear Colleagues on Triumph, if you find this pictures. I hope your trip was fine!:)

Na prośbę mojej pasażerki zatrzymaliśmy się jeszcze na chwilę w Wiedniu aby zobaczyć co nieco.

italia Tour 2013 italia Tour 2013

a przy okazji kolejna fajna maszyna zauważona:)

italia Tour 2013Po czym kierunek Brno i tam znalezienie noclegu znowu chwile zajęło. Ponieważ o 22 wszystkie pensjonaty, które znaleźliśmy były już pozamykane i brak oznak życia w środku. Dopiero zdesperowani i zmęczeni zajechaliśmy do hotelu, który wyglądał jak z thrillera bądź horroru a w środku nosił znamiona głębokiego peerelu.

 Dzień 15/15 – 17.08.2013, Brno – dom  , 600km (łącznie 4440 km)

Za każdym razem gdy wyjeżdżam za granicę Polski, bez znaczenia jak bardzo wycieczka jest udana wracam z ogromna przyjemnością. Przez całą drogę analizowałem to co widzieliśmy i co robiliśmy przez ostatnie 2 tygodnie wyciągając z tego wnioski do wykorzystania na następnych naszych podróżach!

Wnioski z wyjazdu:
– dobrze mieć dokładną/książkowa wersję mapy wszędzie gdzie się jeździ na wypadek braku GPS-u oraz braku możliwości zakupu mapy,
– trochę awaryjnej gotówki na wypadek problemów z płatnością kartą za autostrady,
– jeżeli w docelowym kraju zamierzamy zahaczyć o długi weekend, obligatoryjnie zrobić rezerwacje w tym terminie bądź być przygotowanym na rozbijanie namiotu na dziko,
– mieć linę do przypięcia kasku do motocykla aby go nie nosić cały czas,
– jeżeli dysponuje się 3 kuframi, dobrze jest mieć zapas miejsca w centralnym na np tankbag czy też kurtki gdy odchodzi się zwiedzać,

Statystyki z wycieczki:
– prędkość przelotowa autostradami 120-130 km/h przy spalaniu 6l/100km
– średnie spalanie na całej trasie wg. komputera: 4,9l/100km
– koszt paliwa: 1607 zł
– koszt dróg płatnych we Włoszech: 190 zł
– koszt winiet: Austria 2 x 5€, Słowenia 1 x 7,5€, w Czechach 0€ ponieważ motocykl nie płaci
– przejechany dystans: 4440 km

Przybliżona trasa wycieczki

italia Tour 2013

 

Galeria wszystkich zdjęć z relacji: